One

Sobotnie przedpołudnie. Z łazienki słyszę, jak krząta się po mieszkaniu. Udostępniła mi wszystkie swoje kosmetyki z uwzględnieniem mojego gustu i potrzeb. Mieli kawę, oczywiście w ręcznym młynku, bo taka smakuje znacznie lepiej. Nawet przez drzwi czuję zapach świeżo zmielonej łączący się z zapachem pieczywa prosto z piekarnika.

-Dzień dobry. I to wszystko dla nas? Ale się wyspałam.

-Dzień dobry. Dla nas. Wolisz mleko podgrzane czy może być zimne?

-Poproszę zimne.

-Za chwilę będą chrupiące bułeczki. jeszcze trochę poczekamy, aby się dobrze podgrzały.

-Nie mogę w to uwierzyć.

-W co? W bułeczki?

-Nie udawaj, przecież wiesz, o czym mówię. Siedzimy w Twoim mieszkaniu, szykujemy śniadanie, pijemy pyszną kawę. Za oknem słychać ptaki, pierwsze zwiastuny wiosny. Taki sielankowy obraz. Uwierzyłaś w to wiele lat temu, zanim ja zdążyłam zamarzyć.

-Tak, kto by pomyślał. Dwie dziewczyny z dworca czekające na nocny pociąg, których ścieżki się przecięły, ponieważ ktoś omyłkowo zakwaterował je w tym samym pokoju. Byłaś taka wściekła, choć nie dawałaś po sobie poznać. Na zajęciach prawie się nie odzywałaś, czasami stawiałaś pytania, brałaś udział w scenkach, ale  Twój wyraz twarzy wszystko zdradzał. Pamiętam, że byłaś ubrana na czarno, a na ustach miałaś czerwoną szminkę. Siedziałaś milcząca i dumna. Dopiero na krótko przed odjazdem odważyłam się Ciebie o coś zapytać. Gdy zaczęłaś odpowiadać, nie mogłam wyjść z podziwu… Rozmowa była długa, wymieniłyśmy adresy i telefony. Ale na pociąg nie zdążyłyśmy, dlatego postanowiłyśmy pojechać nocnym.

-Oj, kawa stygnie.

-Nie martw się, jest sporo w zapasie. Zaparzymy nową, jeśli będzie trzeba. Bułeczka dla Ciebie, proszę.

-Dziękuję. Mimo lat nie zmieniły nam się upodobania. Ale chyba ktoś pomylił się w zrealizowaniu naszych marzeń.

-Nie pomylił. Nic nie jest przypadkowe.

-Podobno. Ale u nas jest jakby zamienione. Ja marzyłam o antresoli, Ty – o dużym balkonie. Tymczasem Ty masz antresolę, z której korzystam do woli, a ja cieszę się balkonem, na którym wspólnie popijamy koktajle.

-Ale chyba nie masz o to żalu do nikogo?

-Nie, skąd. Nawet jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy. A także z tego, że skończyłaś ziołolecznictwo, podczas gdy ja w młodości jedynie marzyłam o studiach na kierunku przyrodniczym. Życie pokazało, że kompletnie się do tego nie nadaję. Tylko postaraj się nie zmarnować wiedzy, którą zdobyłaś.

-Na razie dyplom schowałam do szuflady. Wiedziałam! Wiedziałam też, odkąd się poznałyśmy, że kiedyś na końskich grzbietach wybierzemy się na przejażdżkę do ruin dworku. Gdy pierwszy raz tam pojechałyśmy, był jeszcze przed remontem. Ale miałaś minę, gdy Ci powiedziałam, że widzę tam nas i nasze konie, które odpoczywają, podczas gdy my bez pośpiechu popijamy espresso z gustownych filiżanek. Przez grzeczność nie zaprzeczyłaś. Mówiłam Ci, że piękny ogród kiedyś ożyje?

-Mówiłaś też, że masz pomysł na jego rekonstrukcję. Filiżanki, z których teraz pijemy są podobne do tamtych z kawiarni.

-Wyglądają identycznie. Znalazłam je na wyprzedaży. Dworek po części został odrestaurowany. Stawy zarybione, ogrodowi powoli jest nadawany nowy kształt, choć ja bym wolała, by pozostał na pół dziki. Ile lat nas tam nie było?

-To będzie… Sporo. Lepiej uważaj, o czym marzysz, bo niektóre marzenia mogą się spełnić. Ale stare drzewa pozostały?

-Tak, czytałam, że projektant zieleni o to zadbał. Mógłby przewidzieć miejsce na zielnik, by zbierać i sprzedawać zioła. Potem ktoś otworzyłby herbaciarnię i miejsce by zarobiło na siebie. A odnośnie marzeń. Mam w zapasie kilka. Tak bym chciała, aby wystarczyło mi życia na ich mądrą realizację.

-Jesteś na dobrej drodze.

-Na to wygląda. Obie jesteśmy, a wszystkie próby prowadzą jedynie do tego, by jeszcze bardziej cieszyć się z rezultatów. Zapowiada się piękny, bezchmurny dzień. Na której klaczy chciałabyś pojechać?

-Może na Havanie.

-Ja na Mesalinie. Przedzwonić do stajni?

-Dobry pomysł.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s