Nieruchomość na sprzedaż

-Jeśli się zdecydujemy, zadzwonimy do Pani. Może w przyszłym tygodniu.

-Wolałabym wcześniej. Dom cieszy się sporym zainteresowaniem. Mogę dać Państwu czas do piątku, do wieczora.

-W takim razie dziękujemy Pani za poświęcony czas. Nie jesteśmy zainteresowani tą nieruchomością.

-To ja dziękuję. Do zobaczenia.

Gdy pracownica biura nieco się oddaliła, ona wyraźnie odetchnęła z ulgą.

-No, kolejny nic nieznaczący gniot. Tracimy czas. Zmieńmy agencję lub zacznijmy czegoś szukać na własną rękę.

-Dlaczego od razu ją pogoniłaś? Widać było, że się starała. Mogłaś chociaż udawać zainteresowanie. To już czwarta oferta, którą odrzucasz po prezentacji.

-Tu się nie da mieszkać. Widziałeś te wszystkie słodkie pierdy, kominek, iglaki w ogrodzie, korę przed domem. Wszędzie to samo. Wyczułam dziwny nastrój w tym miejscu. Nie chciałabym tu zamieszkać, a już na pewno niczego bym nie napisała, może z wyjątkiem ogłoszeń.

-Można byłoby go nieco przerobić. Na Twoje potrzeby.

-Prędzej zbudowalibyśmy nowy. A gdzie miejsce na Twoją pracownię? Nawet porządnej piwnicy nie ma, dobrze oświetlonej, z osobnym wejściem. Poza tym małżeństwo, które wybudowało ten dom, właśnie się rozwodzi i dzieli majątek. Chcesz wprowadzać się do miejsca, które od początku jest przeklęte? Jeśli tak, w tej okolicy jest cała masa takich domów.

-W naszym gniazdku na poddaszu robi się ciasnawo. Rodzice są tolerancyjni, skłonni dołożyć do remontu, ale sama rozumiesz.

-Ty nie rozumiesz, a rodzice nie są tolerancyjni. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Wymarzyłam sobie stary dom z oknami wychodzącymi na stronę zachodnią, podpiwniczony, z werandą i patio, na której będę pić espresso podczas mroźnych poranków. Ty będziesz mieć wydzielone miejsce na pracownię, bez naruszania strefy prywatnej. Nie możemy stale wynajmować. Od przyszłego miesiąca właściciel znowu podniesie czynsz. Jakoś tam się jeszcze mieścimy. Twoje sprzęty, biurko, komputery. Łóżko. Przeniesiemy je w jednym kawałku do nowego domu. Ciężko mi pogodzić się z tym, że ludzie przychodząc do Ciebie kładą ubrania na nasze łóżko. Mieszkanie jest niby nasze, ale walają się po nim rzeczy różnych osób korzystających z łazienki, którą głównie ja sprzątam. Głupio mi tak chodzić w szlafroku po mieszkaniu, gdy goście przesiadują do późna i rozmawiają z Tobą o realizacji pomysłów.

-Stare budynki najczęściej wymagają kapitalnego remontu.

-Są często gotowe do zamieszkania i nie trzeba od razu robić kapitalnego. Uwielbiam drewniane, skrzypiące podłogi i dekoracyjne poręcze. Aha, i dobrze byłoby, gdyby taki dom znajdował się w pobliżu cmentarza. Miałabym blisko na spacery.

-Co chcesz robić na cmentarzu?

-Poszukiwać inspiracji do opisywanych historii. I trwać w zadumie oczywiście.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s