Patynowa Pani Domu. Pieczone ziemniaczki

Podczas planowania tygodniowego jadłospisu zwykle cieknie Ci ślinka na myśl o mocno chrupiących, gorących niczym polskie lato w maju, plackach ziemniaczanych prosto z patelni. Z obowiązkowym dodatkiem śmietany. Dziś jest ten dzień, w którym realizujesz kolejny kulinarny zamiar. Od rana odczuwasz dziwną ekscytację. Nareszcie obiad koronowanych głów. Obieranie ziemniaków staje się dla Ciebie rodzajem medytacji. Głaszczesz każdego obranego kartofelka i obmywasz go pod lodowatym strumieniem bieżącej wody (o, dziwo ostatnio bez przerw w jej dostawie). Włączasz skonfigurowane urządzenie kuchenne, które przerobi składniki na miazgę i… trach! Po ptokach. Znowu padł. Znajomy dźwięk oznacza, że dziś  i jutro placków ziemniaczanych nie będzie. Zachowaj spokój. Powtarzaj za mną: jestem spokojna. Jestem spokojna. Oddychaj głęboko. Płytki oddech może powodować m.in. niedotlenienie narządów wydzielania wewnętrznego, ucisk w klatce piersiowej, a w konsekwencji przykurcze mięśni. Odłącz sprzęt od źródła prądu i pamiętaj o głębokim oddychaniu. Oczyść i umyj sprzęt. Po zrealizowaniu tego etapu możesz przystąpić do przyprawiania ziemniaków. Zajrzyj na półki ze słoikami, w których przechowujesz skarby nadające smak i charakter efektom Twoich alchemicznych poczynań. Wyjmij to, czego potrzebujesz. Ułóż ziemniaki pokrojone w łódki w naczyniu żaroodpornym. Natrzyj je mieszanką przypraw. Wyjmij masło z lodówki. Przy pomocy nożyka zrób wiórki. Posyp wiórkami zawartość naczynia, które ustawisz na środkowej płycie dobrze nagrzanego piekarnika. odczekaj wymagany czas zapiekania. To danie autorskie i w dodatku debiut. Daj sobie prawo do błędu. Następnie wejdź na stronę hurtowni części zamiennych. Skontaktuj się z serwisem. Oszacuj potencjalne koszty naprawy i wymiany elementów. Złóż zamówienie. Poczytaj porady w dziale zajmującym się konserwacją urządzeń. Zagłęb się w lekturę pionierskich rozwiązań. Ziemniaczana zapiekana nieziemsko pachnie. Pora wyłączyć piekarnik. Odczekaj niepisane 10 minut. W tym czasie przygotuj coś do picia. Zrobisz koktajl. Popsuła się inna nakładka urządzenia. Taka niekoktajlowa.

Wyjmujesz z piekarnika to, co uprzednio zostało do niego włożone. Jest lepiej niż dobrze. Ziemniaczki parują. Wyglądają cudownie te małe, ozłocone rozbójniki. Smakują nieziemsko. Z każdym sosem. A wyglądają zjawiskowo z kleksem gęstej śmietany lub jogurtu. Placki ziemniaczane zrobisz w przyszłym tygodniu. Na dniach powinna dotrzeć paczka z potrzebnymi częściami do urządzenia, które jest wielofunkcyjne, podobnie jak Ty.

Całuchy-kluchy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s