Deszczowe zapiski

Chciałabym mieć na głowie efekt stale potarganych włosów, tłumaczę fryzjerce i oddaję się z zaufaniem w jej sprytne dłonie. Dziewczyna sprawia wrażenie znawcy tematu i zgrabnie operując nożycami przy moich uszach cierpliwie wyjaśnia, jakie triki i narzędzia powinnam stosować, jeśli chcę uzyskać bałagan na głowie. Wychodzę z salonu prosto do sieciówki z kosmetykami, by powiększyć ich zasób w łazience. Kolejny dzień leje deszcz. Przeczytałam już cały zapas książek oczekujących w kolejce na lekturę. W myślach tworzę listę tych, które niebawem wypożyczę, błogosławiąc pomysłodawców i pracowników bibliotek. Gdyby nie czytelnicze świątynie, prowadziłabym życie na wzór bibliotecznego dewianta albo spałabym pod książkami niczym kloszard. Nie wystarczyłoby mi na jedzenie. A propos ostatniego. Nie znoszę robić zakupów spożywczych podczas deszczowej pogody. Szczególnie bieganie po warzywniakach wydaje się w tej sytuacji uciążliwe. Ale nie poddaje się. Z bałaganem na głowie pilnie poszukuję grzanek. Mogłabym zrobić je samodzielnie, lecz wtedy nie byłyby idealnie przyprawione ani chrupiące. Odwiedzam kilka sklepów z wiktuałami. Bezskutecznie. Chyba trzeba będzie spróbować swoich sił jako mistrz złotej chochelki i samodzielnie przyrządzić małe przekąski. Albo zrezygnować z ich konsumpcji przynajmniej dzisiaj. Kolejny punkt na spożywczej mapie myśli. Czy ma Pani grzanki w sklepie? Nie mam. A groszek ptysiowy? Też nie mam. To ja się jeszcze rozejrzę. Rozglądam się. Tuż za plecami na sklepowych półkach znajduję chrupiący obiekt kulinarnego pożądania. Są grzanki! Podam je z tartym żółtym serem. Mówię ni to do siebie, ni to do obsługi sklepu. Płacę i wychodzę. Mam zatem wszystko, czego potrzebuję do przygotowania smacznego, pożywnego obiadu na wrześniowe, chłodne dni. Kto powiedział, że w czasie deszczu nie można rozwijać się jako domorosły kucharz? Nakarmiona i zadowolona wybieram się do E. Odrobiłam lekcje. Mam coś na wymianę. Słoiki z pysznościami za owoce i pomidory. Uda się na pewno!

Jedna myśl na temat “Deszczowe zapiski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s