Notatki. Obsługa klienta

Preferuję zakupy w sklepach internetowych. Nie tylko ze względu na bezpieczeństwo w czasie epidemii covid. Jeśli już się zdarzy, że uzupełniam zapasy w stacjonarnych punktach handlowych, chcę być obsługiwana szybko i sprawnie bez zbędnego rozwlekania niepotrzebnych dialogów pomiędzy sprzedawcą a konsumentem. Czytam ze zrozumieniem informacje zawarte na tabliczkach. Mielenie na życzenie. Poproszę 50 gramów aromatyzowanej kawy o smaku pieczonych kasztanów i tyle samo o zapachu kubańskiego rumu. Tylko tyle? Tak. Chciałabym spróbować. I prosiłabym o zmielenie. Wyraz twarzy sprzedawcy mówi za siebie. Mam brudzić młynek dla Twoich nędznych 50 + 50?! No dobrze, tym razem Ci zmielę, ale o następnym zapomnij. I z takim nastawieniem przystępuje do pracy. Zlikwidowano mój ulubiony punkt z kawą, w którym pojawiałam się doraźnie podczas pauz. Baristów, standardy i obsługę kawiarni wspominam z rozrzewnieniem. Dlatego wybrałam się na poszukiwania innej miejscówki specjalizującej się w serwowaniu zestawów śniadaniowych (w moim przypadku pełniących nierzadko funkcję szybkich, spontanicznych kolacji).

Jednego razu przyjechałam mocno spóźnionym pociągiem. Wygląda na to, że po całym dniu poszczenia zdążę co najwyżej na tosta z kawą, jeśli oczywiście „moja” kawiarnia jeszcze będzie czynna. Była czynna. A wewnątrz przy każdym pojedyncznym stoliku siedział jeden klient i wsuwał „mój” zestaw podróżny. Obsługa lokalu mnie rozpoznała. Pani kiedyś dostarczyła nam książki. Istotnie, to byłam ja. Co dzisiaj bierzemy? Wegański koktajl. Plus średnia kawa z mlekiem. Plus tost bez mięsa. Ze świeżymi liśćmi szpinaku. Jak szaleć, to szaleć. Ale Państwo zaraz zamykają. Spokojnie, przecież nie wygonimy klientów. Są Państwo po długiej i zapewne ciężkiej podróży. Jeszcze trzeba kasę rozliczyć. Kawa dla Pani gratis. Jak to?! Zebrała Pani wystarczająca liczbę punktów. Chyba że Pani nie chce darmowej kawy. Zróbmy tak. Jedną wypiję w ramach programu lojalnościowego, a drugą poproszę zawieszoną. Na jutro. Największą i najmocniejszą, jaką Państwo mają. Czytałem książki, które Pani przyniosła na wymiennik. O czym były? O Ameryce Południowej, o tym, jak malarka jadała tosty z awokado. I do tego kawa. Od razu pomyślałem o Pani. Zazwyczaj wybiera Pani tosty z awokado i nosi Pani chustę zarzuconą na ramiona. Różne chusty. Jak ona.

Tamta kawiarnia już nie istnieje. Jej byłej obsłudze życzę wszystkiego najlepszego. Aby zaparzali najlepszą kawę i serwowali najbardziej chrupiące tosty, o jakich tylko można pomarzyć. Pocovidowy świat nie będzie normalny.

2 myśli na temat “Notatki. Obsługa klienta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s